Dzień z życie elewa
5:45 podoficer dyżurny ogłasza pobudkę: „Pobudka, pobudka – WSTAĆ”. I tak co rano do piątku do soboty, rozpoczyna się intensywny, pełen wrażeń i poznawania nowych umiejętności dzień elewa. Specyfika życia w szkołach wojskowych jest często zaskakująca dla młodych ludzi. Często słychać komentarze: „wszystko w biegu”. I takie są realia. Już o 5:55 poranny rozruch fizyczny. Ktoś zapyta – co to jest? To dystans 3000 m, do pokonania co rano, ot tak, na dobry początek. Później toaleta poranna, śniadanie, apel poranny, zajęcia programowe. Obecnie realizowany jest okres szkolenia specjalistycznego. Elewi poznają wiedzę i umiejętności niezbędne do posługiwania się sprzętem wojsk inżynieryjnych, chemicznych i aeromobilnych.
Każda grupa szkoleniowa, zgodnie z obranym kierunkiem nauki, realizuje odmienny program szkolenia. “Saperzy” poznają rodzaje materiałów wybuchowych, sposoby ich bezpiecznego użycia, wykonywania niszczeń, wykonywania obiektów fortyfikacyjnych, przejść w zaporach, rozminowania terenu oraz urządzania i utrzymania przepraw. “Chemicy” poznają sprzęt do rozpoznania i likwidacji skażeń, sposoby wykrywania i identyfikacji zagrożeń, prowadzenia likwidacji skażeń ludzi, sprzętu i terenu, sposoby wykorzystania środków dymnych. Natomiast słuchacze trzeciego kierunku szkolenia – ogólnowojskowego uczą się strzelać z każdej broni, wykonywać marsze na azymut, zgłębiają tajniki technik linowych, jazdy na nartach, opanowania i utrzymania wyznaczonego rejonu, działań mających na celu wprowadzenia przeciwnika w błąd. Oczywiście, nie brakuje również, zajęć z taktyki, terenoznawstwa, musztry, regulaminów, wychowania fizycznego czy strzelań – czyli o tym co każdy żołnierz wiedzieć i umieć powinien.
Być dowódcą drużyny, sekcji, załogi to duża odpowiedzialność. Aby nim być należy dużo czasu poświęconego na naukę, ale przede wszystkim należy posiadać chęci i odpowiednie cechy charakteru, tj.: lojalność wobec przełożonych, dyspozycyjność, odpowiedzialność, pracowitość.